Poprzedni
Marzec 2020
Następny
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Licznik odwiedzin:
Liczba dzisiejszych odwiedzin: 59
Liczba odwiedzin od dnia 07.02.2014: 212 443
Teraz on-line: 1

Wydarzenie

< Informacja
2020-03-19 15:05 Wiek: 8 days

Informacje dla uczniów i rodziców

Zapraszamy do zapoznania sie z informacjami od pedagogów i psychologów dla rodziców i uczniów.


Drodzy Uczniowie i Uczennice, rok szkolny trwa!

Zaczynamy szkołę w wersji online. Wyobrażam sobie, że część z Was cieszy się, że nie musi przychodzić do szkoły. Wiem też, że niektórzy są w związku z tym zasmuceni. W najbliższych dniach możecie doświadczać zmiennych nastrojów. To naturalne, gdyż każdy z nas będzie musiał wyrobić sobie zupełnie nowy tryb dnia. Pamiętajcie też, że ograniczenia spotkań towarzyskich, wyjść na miasto i cotygodniowych zajęć dodatkowych wynikają z bezpieczeństwa i nie są na zawsze! Potraktujcie ten okres jako dodatkową możliwość do ćwiczenia cierpliwości, optymizmu odpowiedzialności i kreatywności. Dostajecie zadania od nauczycieli, które trzeba wykonać pracując w domu. To nie jest okres ferii ani mini wakacji. Wszyscy - uczniowie, nauczyciele i Wasi rodzice  nadal mamy obowiązki, które będziemy realizować. Zmienia się jedynie sposób, w jaki będziemy to robić.

Poniżej przesyłam Wam wskazówki, jak najskuteczniej wykorzystać ten nietypowy czas.

Utrzymaj szkolny tryb dnia:

1.    Wstawaj o tej samej porze.

2.    Zachowaj poranną rutynę - pamiętaj o higienie i śniadaniu. Nie chodź cały dzień w piżamie.

3.    Przed rozpoczęciem nauki wyjdź do ogródka, z psem, na balkon albo otwórz okno i pooddychaj świeżym powietrzem  to rozbudzi Twoje ciało, będzie imitowało wyjście do szkoły i wzmocni Twoją odporność.

4.    O określonej porze zacznij pracę zadaną przez nauczycieli.

5.    W czasie nauki rób sobie krótkie ruchowe przerwy (w szkole wychodziliście na korytarz, boisko) rozciąganie się, wstanie z miejsca, spacer po mieszkaniu – będzie to regenerowało umysł.

6.    W czasie przerw unikaj oglądania youtuba, seriali, grania w gry. To świetna okazja do ćwiczenia samodyscypliny.

7.    Zaplanuj sobie czas popołudniowy. Pamiętaj, że rodzice nadal będą pracować, nawet jeśli fizycznie będą w domu, nie zawsze mogą organizować Tobie wolny czas.

8.    Utrzymuj kontakty towarzyskie TYLKO online. Wykorzystaj po południu czas do dzielenia się ONLINE swoimi pomysłami na kreatywny czas wolny.

9.    Ustal z rodzicami czas po południu, w którym będziecie mogli razem się pobawić.

10. Zapytaj rodziców, jak w czasie szkoły online możesz pomóc im w domowych obowiązkach. To świetna okazja, by nauczyć się gotować, prać, prasować. Zachęcam do organizowania przez przewodniczących klas konkursy online na np. zrobiony obiad rodzinny itp. Bądźcie tu kreatywni :)

11. Ustal sobie limit grania w gry komputerowe i oglądania seriali. Będziesz mieć i tak dodatkowo więcej czasu na komputer niż zwykle. Nie chciałabym wrócić do szkoły pełnej zombie komputerowych!

12. 1,5 godziny przed snem wyłącz elektronikę. Zaniedbując to narażasz się na problemy ze snem.

13. Przed pójściem spać podsumuj to, co udało Ci się wykonać danego dnia. Doceń siebie! i wyciągnij wnioski na następny dzień - czego chcesz robić więcej, czego mniej.

14. Uspokój umysł. Wieczór to dobry moment do treningu umysłu. Naucz swój umysł, jak ma zatrzymywać pracę i wchodzić w stan relaksu. Wystarczy, byś przez 5 - 10 minut w pozycji siedzącej odliczał/a oddechy. Kiedy skoncentrujesz uwagę na oddechach, zbędne myśli zaczną się wyciszać.

15. Dbaj o sen - śpij minimum 8 godzin. To wzmacnia odporność fizyczną i psychiczną.

Szanowni Państwo,

W związku z przejściem szkoły w tryb online zamieszczam rekomendacje dotyczące zdrowia psychicznego. To nietypowa sytuacja dla Państwa i dzieci. Zachowanie spokoju będzie miało duży wpływ na odporność zarówno psychiczną jak i fizyczną. Oczywiście, różnimy się między sobą i różnią się też nasze dzieci. Są takie (i mam nadzieję, że jest ich większość), które w obecnej sytuacji czują pewne podekscytowanie, ciekawość, a nawet radość (no w końcu nie trzeba chodzić do szkoły i tyle nowych ciekawych rzeczy dzieje się wokół). Są jednak i takie, które z dużym niepokojem i lękiem stale sprawdzają portale informacyjne, dopytują dorosłych, poszukują informacji o zagrożeniu. Jeszcze inne, mówią: dość! - już nie mogą oglądać, słuchać, czytać i rozmawiać na temat zagrożenia koronawirusem. Wszystkie, nawet te szczęśliwe, z różnym natężeniem i częstotliwością odczuwają nieprzyjemne uczucia. Boją się... Ten strach, zupełnie zrozumiały w obecnej sytuacji, wymaga zaopiekowania przez nas dorosłych!

Poniżej kilka ogólnych wskazówek profilaktyki zdrowia psychicznego

1.    OBSERWUJMY - siebie i nasze dzieci, nie tylko pod kątem infekcji, ale i tego jak emocjonalnie radzimy sobie
z otaczającą rzeczywistością. Jakie jest nasze dziecko? Jak reaguje na tę sytuację, jak reaguje na nas? Czy dopytuje? Czy unika rozmów? Czy sądzi, że musi nas chronić i robi dobrą minę do złej gry? Czy może (przynajmniej na razie) wygląda na to, że sytuacja go nie przeciąża? A jak my się zachowujemy? Czy epidemia, zagrożenie jest stale obecne w naszych rozmowach? Czy nieustannie sprawdzam wiadomości? Czy może unikam tematu i nie chcę o tym rozmawiać? Jak nasza postawa działa na syna czy córkę?

2. BĄDŹMY GOTOWI DO ROZMOWY - przygotujmy sobie zestaw 3 - 4 rzetelnych faktów, którymi możemy się
z naszym dzieckiem podzielić. Czasem trzeba będzie powtórzyć je wielokrotnie - dzieci lubią upewniać się, że nie ściemniamy i wiemy, co mówimy. Bądźmy gotowi na konfrontację z fakenewsami  (Tato, a Marcin powiedział...). Nie warto jednak przekazywać dzieciom niesprawdzonych treści, niezliczonych supertajnych informacji, czy dramatycznych nowin (np. Jest kolejna ofiara!). Bądźmy w tych rozmowach spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteśmy kłębkiem nerwów i mimo szczerych chęci nie udaje się nam zachować spokoju, zastanówmy się, kto z naszego otoczenia mógłby taką rozmowę przeprowadzić? Może wujek ratownik, pielęgniarz, ciocia lekarka czy nauczycielka biologii? Ustalmy z nimi wcześniej, czego potrzebujemy i jak chcielibyśmy, aby taka rozmowa wyglądała. Fajnie jeśli jest to bliska dla naszego dziecka osoba, do której ma zaufanie, którą lubi. Naprawdę psycholog jest ostatnią osobą w tej kolejce! Wizyta u specjalisty może tylko nasilić różne lęki!

3. MÓWMY SZCZERZE NIE WIEM - ile to będzie trwało?, czy wszyscy zachorujemy? Zachęcam do tego by cieszyć się, że dzieci traktują nas jako ważne źródło informacji, mają do nas zaufanie. Czasem możemy ostudzić różne niepokoje, jednak na niektóre pytania nie znamy przecież odpowiedzi (nikt z nas nie wie, ile będzie trwała ta sytuacja). I o tej swojej niewiedzy warto szczerze mówić. Choć część rodziców / nauczycieli / opiekunów się tego obawia, ta szczerość buduje zaufanie!

 4. ROZMAWIAJMY JAK RADZIĆ SOBIE Z LĘKIEM - to bardzo ważna wiedza! Opowiedzmy dzieciom, co my robimy, żeby trudne myśli nie zapanowały niepodzielnie w naszej głowie (czytanie książek, oglądanie komedii, gry). Pytajmy, co im pomaga? - dzieci są w tym bardzo kreatywne i mogą nas zaskoczyć super pomysłami z których i my możemy korzystać. Sprawdzimy też, czego potrzebują     w tej sytuacji. Zastanówmy się, co możemy wspólnie robić, aby zachować dobry nastrój. Umówmy się na jakiś kod - sygnał, kiedy ktoś z członków rodziny poczuje, że ten smutek go dopada. Ustalmy, kiedy potrzebujemy samotności, a kiedy towarzystwa innych ludzi. Szczerze rozmawiajmy o tym, że i my dorośli przeżywamy trudne emocje ale znamy sposoby, aby z nimi sobie radzić!  W tych rozmowach ważne jest zachęcanie do tropienia lęków niewypowiedzianych - czasem to co dzieci mają w głowie jest dużo straszniejsze od rzeczywistości! Kiedy taki lęk ujrzy światło dzienne, traci na swojej mocy i można się nim zaopiekować (to trochę jak z koszmarami sennymi). Jeśli to jest możliwe, dajmy dziecku czas na płacz, złość i inne trudne emocje.

5. WSKAZUJMY NA CZASOWOŚĆ PEWNYCH OGRANICZEŃ CZY ROZWIĄZAŃ - szczególnie dla nastolatków, obecna sytuacja może być bardzo trudna. Mogą mieć poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności. Rozmawiajmy z nimi o tym. Pokazujmy terminowość tych rozwiązań i to, czemu one mają służyć. 

6. BĄDŹMY ODPOWIEDZIALNI - ta sytuacja może być świetną lekcją empatii, wrażliwości i właśnie   odpowiedzialności za wspólnotę: rodzinną, klasową, sąsiedzką.... Nasze zachowania przecież przekładają się bezpośrednio na rozprzestrzenianie wirusa, a więc na życie i zdrowie innych ludzi. Rozmawiajmy o tym z naszymi dziećmi!

7. NIE OSZUKUJMY - starajmy się być spokojni - nie panikujmy. Jednak kiedy rozmawiamy o rzeczach trudnych, ulegamy emocjom, a przyłapuje nas na tym młody człowiek i zadaje pytanie, co się stało? To nie odpowiadamy NIC! Takie ucinanie rozmowy, tworzenie tajemnic, jest pożywką do karmienia lęków. Ochłońmy i nawet jeśli nie od razu, wyjaśnijmy dziecku, co się stało, czego było świadkiem.

8. ZADBAJMY O POTRZEBY DZIECI - tak jak my potrzebujemy porozmawiać z bliskimi, koleżanką czy kolegą, nasze dzieci również tego kontaktu potrzebują! Zadbajmy o to! Rówieśnicy są strasznie ważni! Pamiętajmy o nowych technologiach - to dobry moment, żeby z nich również korzystać.

9. UCZMY SIĘ RAZEM ZDROWYCH NAWYKÓW i bądźmy wzorem do naśladowania. Pokażmy i przećwiczmy, jak myć ręce, jak zasłaniać usta, jak dbać o wypoczynek, odpowiedni sen i dobry nastrój. Rozmawiajmy o tym co trudne,
o potknięciach i zagrożeniach i co z nimi robić.

10. ZADBAJMY O INNYCH - a może w tej trudnej sytuacji spróbujemy zająć się czymś użytecznym? Może razem
     
z dzieckiem wesprzemy słabszych, którzy potrzebują naszej pomocy.

KIEDY NIEPOKOIĆ SIĘ O DZIECKO?

Kiedy nasze dziecko: często przeżywa uczucie lęku, boi się rzeczy, które do tej pory nie budziły niepokoju, skarży się na ból głowy i dolegliwości żołądkowe, czasem przechodzące w rozwolnienie, wymioty, zawroty głowy i omdlenia, kołatania serca, nadmierne pocenie lub inne objawy somatyczne, jest apatyczne, osowiałe, nie może zasnąć, ze snu budzą go koszmary, zgrzyta zębami, co może świadczyć o silnym napięciu mięśniowym w okolicach żuchwy, łatwo przechodzi w skrajne emocje - od śmiechu do płaczu, łatwo się męczy, nie ma apetytu lub ma wzmożony apetyt jak nigdy wcześniej, a wymienione objawy nie zaczynają się zmniejszać, a wręcz nabierają na sile i wyraźnie utrudniają dziecku codzienne życie - Twoje dziecko i Ty potrzebujecie profesjonalnej pomocy psychologicznej.

I na zakończenie, ku pokrzepieniu serc! Nawet najtrudniejsza sytuacja, może dodać nam i naszym dzieciom skrzydeł. Dzieje się tak wtedy, kiedy będąc w trudnej sytuacji doświadczamy (MY I ONE) wsparcia od innych, kiedy mimo trudnych doświadczeń mamy wpływ na różne obszary własnego życia, nawet z pozoru błahe (to nadal ja decyduję, co zjem na śniadanie) i w końcu mam poczucie, że mimo trudności radzę sobie     z życiem! Silniejsi będziemy też wtedy, kiedy dbamy o innych!

Opracowanie na podstawie materiałów p. Marty Jankowskiej – Instytut Kształcenia EKO-TUR Warszawa

Czas wolny- jak sobie z nim radzić, skoro nie można nigdzie wyjść?

Nawet jeśli coś uważamy za sytuację pozytywną, to możemy mieć problem z odnalezieniem się. Są osoby, które z nadmiarem wolnego czasu nie do końca dobrze sobie radzą. Ten czas trzeba zagospodarować, umieć nim zarządzić, żebyśmy się nie denerwowali i mieli takie poczucie, że ten czas wykorzystujemy. Te dni mają być idealne, bo to może nas dodatkowo stresować.

Po prostu te dni organizujmy. Pamiętajmy, że ten czas musi mieć rytm dobowy. Nie śpijmy w ciągu dnia, choć rozumiem, że te zaległości chcecie nadrobić. W nocy z kolei nie bądźmy aktywni. Nastawmy sobie budzik na konkretną godzinę i starajmy się, aby dzień miał swój rytm.

Dobrze zorganizowany dzień to taki, kiedy regularnie jemy posiłki, a odpoczynek przeplatamy aktywnością fizyczną oraz obowiązkami. Tutaj musimy być kreatywni - proponuje zbudować sobie plan. Tak jak w szkole mamy plany lekcji i notatniki, gdzie rozpisujemy co i o której godzinie zrobić, teraz zróbmy to samo.

Ten czas będziemy spędzać w ograniczonym gronie, w gronie najbliższych. Dlatego proponuję, byśmy część rzeczy robili sami. Jeżeli mamy taką możliwość, pójdźmy wszyscy do własnych pomieszczeń, a później spotkajmy się na gry planszowe, oglądanie serialu. Żebyśmy mogli od siebie troszeczkę odpocząć. Możliwość odpoczynku, nawet od tych, których bardzo kochamy, może być w tej sytuacji bardzo cenna. Niech każdy zrobi to, co chce sam, w różnych częściach mieszkania. Później wracamy do wspólnych aktywności.

Możemy razem posprzątać. Starajmy się, żeby był to miły czas. Jego częścią mogą być przyjemności, ale chwilka odpoczynku od siebie jest tu na wagę złota. Pamiętajmy, że sytuacja, w której jesteśmy, jest sytuacją przejściową. To się na pewno uspokoi i zdrowi wrócimy do codzienności i nie chcemy być w tej codzienności skonfliktowani - ani z pracodawcą, ani tym bardziej z najbliższą rodziną. Dbajmy o te relacje, bo to my jesteśmy teraz dla siebie największym źródłem wsparcia i optymizmu. 

Chodzi o to, żeby stres nas dodatkowo nie osłabiał. Pamiętajmy, że stres jest bardzo ważnym czynnikiem naszej odporności. Dobry humor i te miło spędzane chwile są jak lekarstwo na receptę. Wiele można zmienić już na poziomie komunikacji. Kto ma w domu nastolatka, ten wie, że gdy go do czegoś zmuszamy, efekt jest zupełnie odwrotny. Warto zastosować  taką strategię, żeby z naszym dzieckiem rozmawiać. Uświadomić, że do tej szkoły wróci i im będzie miało mniej zaległości, tym ten powrót będzie łatwiejszy. Ufajmy naszej młodzieży, wierzmy im, bo oni też nie chcą wrócić do rzeczywistości, która będzie bardzo trudna. Rozłożenie czasu tak, by dzieci się uczyły, ale także odpoczywały to kwestia rozmowy i dobrej motywacji. 

Dobrym pomysłem może być też wspólna nauka. Poczytanie z dzieckiem książki, zapoznanie się z programem również może być wartościowe. Dla dziecka taka forma, nie odpytywania, może być bardzo miło spędzanym czasem. Nie chodzi o udawanie, bo wszyscy mamy świadomość, jak ta sytuacja jest poważna i trudna. Ja nie do końca się zgadzam, że powinniśmy się przygotowywać na najgorsze, bo co to tak naprawdę znaczy? Ja się domyślam, co to pytanie w sobie zawiera, ale czym innym jest świadomość tego, jak poważna jest sytuacja, a czym innym rozmyślanie o tym najgorszym. Nasz sposób myślenia i to, na czym koncentrujemy uwagę, wpływa na naszą kondycję psychofizyczną. W napięciu nasz organizm specyficznie funkcjonuje. Osłabiamy w ten sposób swój układ odpornościowy, wydzielają się różne substancje i stajemy się słabi. Dlatego koncentrujmy się na tym co tu i teraz - dbajmy o swoją kondycję psychofizyczną, dbajmy, by czas był spędzany konstruktywnie i starajmy się dotrwać w dobrej kondycji do lepszego czasu. Nie myślmy o najgorszym, ale też nie bagatelizujmy sytuacji.